Wydanie Historii Republiki Serbskiej
W 2015 roku w Republice Serbskiej oraz Republice Serbii wydano jednocześnie Historię Republiki Serbskiej (Историја Републике Српске). Autorami opracowania byli dwaj serbscy naukowcy: profesor Nenad Kečmanović ( ur. 9.09.1947) oraz dr Čedomir Antić (ur. 9.10.1947). Książka była wielokrotnie wznawiana i stała się jedną z nielicznych, jeśli nie jedyną, ogólnie dostępną w tych krajach pozycją, której celem jest pokazanie historii entitetu jako diakrytycznej całości dziejowej.
W swoim opracowaniu korzystam z trzeciego wydania książki z 2016 roku, opublikowanego w 30.000 egzemplarzach, przy wsparciu, co warte wspomnienia – Prezydenta Republiki Serbskiej.
Autorzy
Na stronie Wikipedii poświęconej Nenadowi Kečmanoviciowi dowiadujemy się, że jest profesorem nauk politycznych, który w latach 1988-1992 zajmował stanowisko rektora Uniwersytetu Sarajewskiego, by w czasie wojny bośniackiej przenieść się do Belgradu i kontynuować tam pracę naukową na kilku uczelniach (m.in. na Uniwersytecie Belgradzkim), jak również po wojnie w samej Republice Serbskiej (na Uniwersytecie Wschodniego Sarajewa oraz Uniwersytecie w Banja Luce). Kečmanović ponadto pełnił kilka funkcji politycznych, został m. in. wybrany na senatora Republiki Serbskiej. Twórcy biogramu podają również, jako jedyny i zdaje się charakterystyczny dla naukowej podstawy pracy profesora, cytat z jego wypowiedzi:
Nie lubię pojęcia „wspólnota międzynarodowa”, ponieważ w rzeczywistości coś takiego nie istnieje. Istnieją jedynie wielkie i potężne siły, które swoją moc ukrywają pod frazesem „wspólnota międzynarodowa”. I to właśnie mówię swoim studentom, że muszą zdać sobie sprawę z tego paradoksu, że „wspólnota międzynarodowa” to jedynie nazwa czegoś, co jest wyrazem pewnego stanowiska kilku silnych graczy na arenie międzynarodowej.
Drugi z autorów, Čedomir Antić, jest doktorem historii zatrudnionym na Uniwersytecie w Belgradzie, oraz czynnym politykiem i aktywistą (m. in. przewodniczył Radzie Studentów w ramach studenckiego protestu przeciwko władzy Slobodana Miloševicia w latach 1996-1997).
Życiorysy autorów, z konieczności krótkie i lakoniczne, zdają się pokazywać, że nie mamy tutaj do czynienia z osobami przypadkowymi, lecz naukowo przygotowanymi i doświadczonymi.
Systematyka książki
Historia Republiki Serbskiej, według autorów opracowania, składa się z czternastu okresów, odzwierciedlonych w samych tytułach rozdziałów: Antyk i średniowiecze (Antika i srednjovjekovlje), W imperium osmańskim (U Osmanskom carstvu), Powstania i odrodzenie (Ustanci i preporod), Pod rządami Austro-Węgier (Pod austrougarskom vlašću), Zamach w Sarajewie (Sarajevski atentat), Pierwsza wojna światowa (Prvi svjetski rat), Banowina vrbaska (Vrbaska banovina), Okupacja, opór, wojna domowa (Okupacija, otpori, građanski rat), Ludobójstwo w NDH (Genocid u NDH), Socjalistyczna republika (Socijalistička republika), Wielopartyjna SR BiH (Višestranačka SR BiH), Tworzenie państwa (Stvaranje države) oraz Wojna domowa w Bośni i Hercegowinie (Građanski rat u Bosni i Hercegovini), Pierwsze lata trzeciej dekady (Prve godine treće dekade).
Nie wchodząc tutaj w powyższą systematykę dziejów, która sama w sobie jest interesująca, by nie powiedzieć dyskusyjna, chciałbym się zająć analizą treści tylko dwóch rozdziałów:
- Tworzenie państwa oraz
- Wojna domowa w Bośni i Hercegowinie,
przy czym, by zawęzić problematykę opracowania, bardziej niż na wnikliwej analizie, zależy mi na pokazaniu podstawowych punktów zapalnych, przedstawionych przez autorów książki.
Konflikt bośniacki
Zacznijmy od genezy konfliktu w Bośni i Hercegowinie. Zdaniem autorów „radykalizacja chorwackiego i muzułmańskiego przywództwa doprowadza do stworzenia autonomicznych serbskich regionów, a później Republiki Serbskiej BiH”. Powyższe wyjaśnienie znajduje się w części dotyczącej przywódcy Serbów bośniackich Radovana Karadžicia, uznanego w 2016 roku przez Międzynarodowy Trybunał Karny dla byłej Jugosławii za winnego zbrodni przeciwko ludzkości (m. in. udowodniono mu udział w masakrze w Srebrenicy w 1995 roku). „Bezpośrednio po wejściu oddziałów Armii Republiki Serbskiej — czytamy dalej w opracowaniu — do Srebrenicy, Karadžić oraz Ratko Mladić zostali oskarżeni przez sąd w Hadze o przestępstwa wojenne. To oskarżenie stało się podstawą agresji NATO na Republikę Serbską oraz uniemożliwiło mu [Karadžiciowi – JR] prowadzenie rozmów na temat porozumienia pokojowego oraz przyszłego statusu Republiki Serbskiej”. Autorzy podkreślają też negatywny wpływ na los Republiki Serbskiej prezydenta Jugosławii Slobodana Miloševicia, a pozytywny przywódcy Serbów bośniackich: „W niektórych momentach wojny Karadžić z powodu swojej odpowiedzialnej i konsekwentnej polityki wobec konfliktu stał się postacią pierwszoplanową, bardziej popularną w Belgradzie niż Milošević, co miało negatywny wpływ na ich wzajemne kontakty. […] Jako charyzmatyczny przywódca z nastawieniem propaństwowym w chwilach przełomu, a poza tym uzdolniony mówca o wielkim talencie do przemówień publicznych, Radovan Karadžić jest osobowością politycznie najbardziej zasłużoną, jeśli idzie o powstanie Republiki Serbskiej”.
Wpływ Zachodu na konflikt
Książka zawiera analizy wpływu tzw. Zachodu na rozpad Jugosławii: „Ponieważ w tym samym czasie Federacja Rosyjska pozwoliła na niekonstytucyjne i niedemokratyczne rozwiązanie Związku Radzieckiego, pozostawiając bez praw blisko trzydzieści milionów Rosjan, USA i tworząca się UE oczekiwały, że Jugosławia również pójdzie tą drogą. Pozbawienie praw narodu serbskiego wydawało się naturalną ceną rozwoju Europy Południowo-Wschodniej”. Abstrahując już od rodzaju narracji, zbliżonej lub też bezpośrednio wzorowanej na nowej historiografii rosyjskiego prezydenta Vladimira Putina, widzimy tutaj wyraźną próbę przerzucenia odpowiedzialności na czynnik zewnętrzny. Jak również, co dalej, na wewnętrzny: „ponieważ od pierwszych dni strona boszniacka twierdziła, że jest legitymizowanym przedstawicielem Bośni i Hercegowiny, i że jej celem jest objęcie władzy na całym jej terytorium, wojna szybko się przerodziła w długotrwały konflikt”.
Zbrodnie wojenne
Równie wnikliwe są wyjaśnienia dotyczące zbrodni wojennych w trakcie wojny: „By zagwarantować współczucie i solidarność świata oraz przyspieszyć zewnętrzną akcję militarną przeciwko Armii Republiki Serbskiej, boszniackie służby specjalne („Ševe”) zainscenizowały szereg spektakularnych masakr w Sarajewie, i to w sposób pozwalający na ich przypisanie Serbom”.
Książka zawiera również analizę ludobójstwa w Srebrenicy, w której, przypomnę, zginęło od siedmiu do ośmiu tysięcy bośniackich mężczyzn i chłopców. Nie odnosząc się w sposób bezpośredni do dowiedzionej, więc trudnej do zakwestionowania, winy Serbów, autorzy dyskutują z samym pojęciem „ludobójstwa”. Koronnym dowodem na niemożność zastosowania tej szczególnej kwalifikacji zbrodni przeciwko ludzkości jest — według panów Kečmanovicia i Anticia — brak wśród ofiar dzieci, kobiet, starszych ludzi i inwalidów, a ponadto ograniczoność terytorium.
Niestety, ze względu na konieczność ograniczenia opracowania do minimum, to nie miejsce, by przedstawić wszystkie poglądy prezentowane przez autorów monografii, choć z drugiej strony trudno się oprzeć pokusie pokazania niezliczonych nieścisłości, przemilczeń, czy po prostu zwykłych kłamstw. To materiał ciekawy nie tylko dla historyków, ale również socjologów, antropologów, a być może nawet psychologów, jednym słowem dla tych ludzi, których przedmiotem zainteresowania jest badanie historii historii, rzetelności badań historycznych, czy też wpływu aktualnego zapotrzebowania politycznego na naukowców — ludzi, których obowiązkiem jest, a przynajmniej powinno być przedstawianie historii w sposób możliwie najbardziej obiektywny. Ponadto książka ta może służyć jako przestroga dla tych wszystkich, którzy zajmują się kreowaniem polityki historycznej, jak i samych czytelników, szczególnie tam, gdzie podobne książki stanowią jedyne źródło poznania własnej historii. Nieodpowiedni szacunek dla prawdy historycznej, jej przeinaczanie lub instrumentalne traktowanie mogą prowadzić do ponowienia konfliktów, szczególnie w miejscu tak zapalnym i politycznie niestabilnym jak Bośnia i Hercegowina.
Zamiast zakończenia
Jako swego rodzaju podsumowanie książki i zawartych w niej przemyśleń, pragnę przytoczyć jeszcze jeden fragment. Dotyczy różnic w ilości zabitych po stronie każdego z narodów w czasie konfliktu bośniackiego w latach dziewięćdziesiątych. Oto jak autorzy tłumaczą wyraźną asymetryczność w ilości zabitych, a właściwie jej znikomość:
Z drugiej zaś strony, biorąc pod uwagę oczywistą przewagę Armii Republiki Serbskiej, jej uzbrojenie i kadry oficerskie, różnica w liczbie ofiar wojennych nie jest duża w porównaniu z tym, co można by oczekiwać po takiej sile…
